dodano: 2015-10-05 12:43:52 edycja: 2015-11-13 10:12:39 autor: 1 odsłon: 4813

Shepherd's Bush

Matka Boża Zwycięska – Kozielska

Młodzi Polacy, którzy niedawno przyjechali na Wyspy Brytyjskie nie wszyscy wiedzą, że w centrum Londynu - na Shepherd’s Bush - znajduje się polski kościół garnizonowy pw. św, Andrzeja Boboli, w którym ma siedzibę Matka Boża Kozielska – Zwycięska. Płaskorzeźba Matki Bożej słynie wielkimi łaskami i prawdopodobnie już niedługo kościół uzyska status sanktuarium maryjnego. Warto to miejsce odwiedzać zwłaszcza w środy, gdy po Mszy świętej o godzinie 19.00 jest odmawiania piękna nowenna do Maryi i czytane są z księgi wpisów wszystkie prośby i dziękczynienia. Historia płaskorzeźby jest fascynująca.

Obraz Matki Bożej Zwycięskiej - Kozielskiej, powstał w sowieckim obozie jenieckim w Kozielsku, z którego wywożono polskich jeńców wojennych na stracenie w lasku katyńskim. W kilka miesięcy po zbiorowym mordzie na polskich oficerach, do obozu przybyły nowe transporty internowanych oficerów z Litwy i Łotwy. Przywiezieni do obozu oficerowie byli dobrze zorganizowani. Działało wśród nich „Marianum” – Koło Religijno-Rycerskie p.w. Najświętszej Maryi Panny. I chociaż w obozie NKWD zakazywano wszelkich praktyk religijnych, a wiara była prześladowana z niepojętą zaciekłością, jednak nie powstrzymywało to wiernych przed praktykami religijnymi. Wiara umacniała więźniów w ich trudnym życiu, przenikała do serc dotąd obojętynych, a także zapalała umysły wątpiące. Nie pomagały groźby, czy kary nakładane przez NKWS na każdą zewnętrzną oznakę wiary. Zbolałe serca gorąco lgnęły do Boga, a kult Maryi nigdy chyba nie był tak powszechny i szczery.

Przebywający w obozie księża wraz z członkami „Marianum” mieli pełne ręce roboty. Podczas spacerów księża spowiadali, prowadzili rekolekcje, udzielali Komunii świętej (komunikanty robili w nocy więźniowie pracujący w kuchni). W wielkiej tajemnicy odprawiano Msze święte i śpiewano pieśni religijne. Nad bezpieczeństwem współwięźniów czuwali rozstawieni na posterunkach „marianiści”. I tak z dnia na dzień rozwijało się wielkie dzieło, które umaciało więźniów na duchu i pozwalało zachowywać w sercach nadzieję. W tych warunkach zrodził się pomysł wykonania obrazu Matki Bożej Zwycięskiej, nazwanej później Kozielską.

Z inicjatywą wystąpił sekretarz generalny “Marianum” por. Tadeusz Birecki. Postanowiono stworzyć obraz będący syntezą dwóch obrazów kresowych - Najświętszej Maryi Panny Ostrobramskiej i Matki Bożej Żyrowickiej, której zniszczony fresk przez przypadek znaleźli internowani na ścianie monasteru w Kozielsku (oficerowie byli więzieni w zniszczonym przez bolszewików klasztorze z przełomu XVIII i XIX w.). Znaleziony fresk więźniowie uznali za nieomylny znak szczególnej opieki Boga nad nimi, a także za natchnienie w jakim kierunku mają pójść dalsze starania i prace nad projektowanym wizerunkiem Królowej Marianum.

Najświętsza Maryja Panna Ostrobramska to Obrończyni Wilna przed przemocą moskiewską oraz Matka Miłosierdzia, natomiast Matka Boża Żyrowicka to Patronka Unii, znana także jako Matka Miłości. Postanowiono połączyć te cudowne obrazy w jeden. Oba miały być źródłem natchnienia i drogowskazem na przyszłość.

Projekt wizerunku Madonny wykonał kolorowymi kredkami świetyny rysownik Mikołaj Arciszewski, słynący w obozie z wykonywania karykatur i kart do gry. Formalnie był on wyznania prawosławnego, z przekonania zaś komunistą. Birecki zwrócił się do niego, gdyż był on w obozie jedyną osobą mającą kredki. Choć prośba zaskoczyła Arciszewskiego – nie odmówił i zrobił szkic obrazu. Nikomu też nie zdradził tajemnicy.

Następnie, mniej więcej w tym samym czasie, w obozie powstały dwa wizerunki Matki Bożej Zwycięskiej – obraz i płaskorzeźba. Zostały wykonane z tej samej – przepołowionej na pół – deski lipowej, pochodzącej z ikonostasu, której władze obozowe używały jako przykrycia do beczki z wodą. Deskę przepołowił i przygotował do pracy gen. Wacław Przeździecki, pracujący w stolarni. Natomiast pracy nad obrazem – na prośbę por. Tadeusza Bireckiego – podjął się artysta malarz Michał Siemiradzki. Artysta pracował w niezwykle trudnych warunkach. Przede wszystkim były problemy ze zdobyciem farb, ale akurat otrzymał od bolszewików polecenie, by namalował na ścianach obozowego kina sowieckich spadochroniarzy. Mając więc dostęp do  i mógł rozpocząć pracę nad obrazem. Miał jednak sporo kłopotu, by go nie podpatrzono i nie zadenuncjowano w NKWD. Pracował więc tylko wtedy, gdy nikogo nie było w celi, a malowidło chował na wysokim piecu kaflowym, także nikt się niczego nie mógł domyślić. Gdy obraz był ukończony por. Mieczysław Gulin wykonał dla Maryi i Dzieciątka oryginalne korony (z drzewa gruszki).

Drugą część deski por. T. Birecki dał podch. Tadeuszowi Zielińskiemu, młodemu artyście rzeźbiarzowi, który robił w obozie piękne i oryginalne figurki szachowe. Podch. Zieliński, posługując się kawałkami drutów, wykonał na desce piękną płaskorzeźbę tego samego wizerunku Matki Bożej Zwycięskiej. W dolnym rogu płaskorzeźby umieścił malutką deseczkę, na której z jednej strony wyrzeźbił swoje imię i nazwisko oraz datę (3.05.1941 r.), a po drugiej stronie wyrył jakże znamienne słowa Adama Mickiewicza: „Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono”. W słowach tych wyraził rzeźbiarz całą nadzieję uwięzionych w orędownictwo Matki Bożej nad ich uciśnionym losem. Dzisiaj widzimy, że Matka Boża nie zawiodła pokładanej w Niej nadziei, hojnie udzielając swoich łask i potwierdzając cudami swoją obecność przy wszystkich, którzy się do Niej zwracają o pomoc.

W Wielką Sobotę 1941 r. zaniesiono obraz i płaskorzeźbę Matki Bożej Zwycięskiej do ks. Nikodema Dubrawki, który bardzo uroczyście oba wizerunki poświęcił.

Pod koniec czerwca 1941 r. płk Adam Kosiba przewiózł płaskorzeźbę jako dno walizki. Tam polichromię dla płaskorzeźby wykonał podchor. Zieliński, farbami przeznaczonymi na komunistyczne hasła i slogany.

Bardzo długa była wędrówka obrazu i płaskorzeźby do Londynu. Obraz od czasu zakończenia wojny znajdował się w rękach prywatnych, natomiast płaskorzeźba doczekała się wolności w Griazowcu. Tam przed obliczem Niebieskiej Hetmanki odbyła się pierwsza publiczna polowa Msza święta odprawiona dla Wojska Polskiego przez st. kapelana ks. Franciszka Tyczkowskiego. Msza św. odbyła się w obecności wojskowych władz polskich, wraz z przybyłym do obozu gen. Władysławem Andersem. Od tej pory płaskorzeźba stała się przedmiotem powszechnego kultu Wojska Polskiego i towarzyszyła II Korpusowi przez wszystkie szlaki bojowe. Między innymi przed płaskorzeźbą Matki Bożej Zwycięskiej modlili się żołnierze przed bitwą o Monte Cassino.

W końcu, w 1949 r. płaskorzeźba przybyła do Wielkiej Brytanii, gdzie została umieszczona w Brompton Oratory w Londynie, a od 1963 r. do dnia dzisiejszego znajduje się w kościele św. Andrzeja Boboli na Shepherd’s Bush w Londynie, gdzie w dalszym ciągu przed wizerunkiem Matki Bożej Zwycięskiej modlą sie rzesze wiernych, znajdując u Niej pomoc i pociechę w trudnych chwilach emigracyjnego życia.
O łaskach Maryi mówią liczne świadectwa wiernych i zamieszczone przy płaskorzeźbie wota.

Matka Boża Zwycięska nie tylko spełniła prośbę wędrowców wojennych, wyprowadzając ich szczęśliwie z nieludzkiej ziemi, ale i utorowała im drogę do niepodległej Ojczyzny. W 1997 r. płaskorzeźba Maryi i Dzieciątka Jezus została na błoniach krakowskich ukoronowana przez Jana Pawła II złotymi koronami, gdyż przez ten wizerunek Maryi spływają na wiernych bardzo liczne łaski. Jest dużo nawróceń serc do Boga i uzdrowień. Zapewne już niedługo kościół św. Andrzeja Boboli, w którym znajduje się kaplica Matki Bożej Zwycięskiej, uzyska status sanktuarium.

Opracowanie: Ewa Kowalska


05 października 2015r. 13 listopada 2015r. 1 4813